Menu Zamknij

 

11.04.2020r.

Nie pozwólmy, aby poważny kryzys poszedł na marne

Kryzys gospodarczy wywołany postępującą na całym świecie pandemią (Covid-19) może być motorem napędowym polskiej transformacji energetycznej. Wirus wyzwolił makroekonomiczną traumę na świecie, ale może zasilić globalną ekspansję energii wiatrowej oraz słonecznej. Fala szoku gospodarczego przetacza się również przez sektor energii odnawialnej, grożąc zniweczeniem jego postępów.

Sektory energii odnawialnej (słoneczny, wiatrowy, magazynowania energii) przy całej swojej dynamice wzrostu nie uciekną przed skutkami pandemii. Branże te stoją przed udzieleniem odpowiedzi na trudne pytania dotyczące każdego aspektu ich działalności. Począwszy od łańcuchów dostaw, popytu na energię, dostępności finansowania do potencjalnych niedoborów siły roboczej (w tym również wykwalifikowanych pracowników).

Pandemia Covid-19 spowodowała bezprecedensową traumę makroekonomiczną na świecie, tworząc terra incognita dla wszystkich branż, a także dynamicznie rozwijającego się przemysłu energii wiatrowej i słonecznej, który na dobre wszedł do głównego nurtu energetycznego. Zarówno projekty związane z odnawialnymi źródłami energii, jak i konwencjonalne operacje energetyczne odczuwają ograniczenie globalnych łańcuchów dostaw, które przegrywają z globalnymi wysiłkami na rzecz zwalczania i powstrzymania rozprzestrzeniania się wirusa.

To, czy za rok wpływ pandemii na trajektorię transformacji energetycznej zostanie uznany za kataklizm, czy też za rewolucyjny, uosabiają słowa fizyka Nielsa Bohra: „Przewidywanie jest bardzo trudne, zwłaszcza jeśli chodzi o przyszłość.”
W perspektywie krótkoterminowej fale uderzeniowe związane z zapoczątkowanym przez Covid-19 załamaniem cen ropy naftowej mogą potencjalnie doprowadzić do poważnych zakłóceń w łańcuchach dostaw w sektorze energetycznym, co naszym zdaniem w konsekwencji powinno skłonić koncerny naftowe do ograniczenia wydatków na ochronę istniejących inwestycji w zakresie ropy i gazu i alternatywnie angażować kapitał w odnawialne źródła energii.

Obecna sytaucja skłoniła analityków branżowych do prognozowania znacznego spadku cen dla dotychczas szybko rozwijających się sektorów czystej energii. Bloomberg New Energy Finance obniżył swoje prognozy dla energetyki słonecznej na 2020r. z 152 GW do 143 GW nowych mocy wytwórczych, argumentując, że sektor stoi w obliczu „znacznego ryzyka”. Mimo wszystko, należy podkreślić, że nadal jest to rekordowy rok dla nowych instalacji.

Prawdopodobieństwo, że ta szeroka stabilność rynku regionalnego zostanie utrzymana, zostało podane do wiadomości po oświadczeniu 27 szefów rządów UE, w którym wspólnie stwierdzili, że europejski „Zielony Ład” i długoterminowa strategia transformacji energetycznej powinny być połączone poprzez skoordynowane podejście do środków nadzwyczajnych zbudowanych wokół „zielonej transformacji i transformacji cyfrowej”.

W rzeczy samej najważniejsze pytanie brzmi, w jaki sposób ta transformacja energetyczna zafunkcjonuje w okresie „po Covid-19” i jakie będą perspektywy rynkowe przemysłu odnawialnych źródeł energii.

Europa dąży do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych wprowadzając do prawa cel ‘zero netto’ do połowy wieku w ramach szeroko zakrojonych działań na rzecz ochrony środowiska. Jej „Zielony Ład”, który został zapoczątkowany na krótko przed wybuchem wirusa, miał zrewolucjonizować wszystko, od transportu po produkcję energii i rolnictwo, stawiając ambicje Europy w zakresie zmian klimatycznych przed większością innych głównych powodów zanieczyszczeń. Jeżeli spodziewany w tym roku spadek emisji CO2 ma stanowić trwały trend, przemysł energetyczny i rządy muszą przyspieszyć działania na rzecz wdrożenia innowacyjnych technologii i rozwiązań, które przynoszą niemalże natychmiastową redukcję emisji na globalną skalę.

Obawy, że „Zielony Ład” może zostać przesunięty w perspektywie realizacji na dalszy plan polityczny, przyczyniły się do obniżenia wartości uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Pomimo zdumiewających spadków kosztów technologii wiatrowych i słonecznych w ostatnich latach, nie udało się jeszcze przyciągnąć inwestycji niezbędnych do osiągnięcia międzynarodowych celów klimatycznych. Kierowane przez rząd wsparcie dla farm wiatrowych i słonecznych to szybki sposób na stworzenie nowych miejsc pracy w całej gospodarce. Inwestowanie w efektywność energetyczną przynosi również duże korzyści dla zatrudnienia; napędzając popyt m.in. na prace związane z modernizacją budynków.

Ogromne zakłócenia logistyczne, a także społeczne spowodowane przez dzisiejszy kryzys uwidoczniły, jak bardzo współczesne społeczeństwa polegają na energii elektrycznej. System energetyczny każdego kraju ma swoje własne cechy, a wykorzystanie zasobów publicznych musi być dostosowane do każdej sytuacji. Istnieje bowiem szereg obszarów, w których rządy mogą podejmować działania.

Covid-19 na masową skalę wyzwolił eksperyment związany ze zdalną pracą, a także szkolnictwem w warunkach domowych, gdy miliony pracowników oraz uczniów znalazły się w swoich domach. Podkreśla to zależność naszych społeczeństw nie tylko od Internetu, ale także od przystępnych cenowo i niezawodnych dostaw energii elektrycznej. Sieci elektryczne pomagają nam przetrwać obecny kryzys, ale nie są gotowe na bardziej zelektryfikowaną przyszłość, w której odnawialne źródła będą miały coraz większy udział w wytwarzaniu energii. Inwestycje mające na celu wzmocnienie naszych sieci i włączenie inteligentnych technologii cyfrowych do ich funkcjonowania powinny być wobec tego priorytetem.